Wiki & Karol
Pamiętam, że tego dnia było pochmurno i parno. Pamiętam też, że parkując na parkingu Trylogii, walnęłam zderzakiem o wielki kamień - ale w sumie właśnie od tego są, zderzaki - do zderzania, nie? : D
Wiki była lekko spięta, widziałam to w jej twarzy, więc robiłam z siebie głupka jak zwykle aby trochę ją rozluźnić. Robiłam też za osobistego posłańca i pomagiera, bo w końcu też od tego jestem:) Karol na luzie przechadzał się po obiekcie ze Świadkiem. Bliżej ceremonii już wszystkim udzielały się nerwy, ale finalnie wyszło słońce i wszystko się udało.
Pierwszy taniec był totalnie magiczny, nie każdy Dj potrafi puścić ciężki dym, tak aby faktycznie unosił się lekko nad podłogą a nie robił zadymę na sali ;) Pamiętajcie, więc aby sprawdzić za co płacicie :)
Podczas oczepin - świadkowa została narzeczoną:) co było super cute!
Reportaże Ślubne

































































